I'm wearing: sh coat, sh dress(Asos), Brylove sunglasses,Zara sandals.
To mój pierwszy wolny weekend majowy w tym roku, ale nie lenię się, tylko poświęcam czas na to, co lubię:) Jutro gram koncert z moim zespołem, dlatego zaraz lecę szykować jakąś kieckę, którą mam nadzieję pokazać Wam następnym razem;) Dzisiejsza odsłona jest może nieco przesłodzona, jednak odrobina różu od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi;) Płaszcz przywodzi na myśl lata 60-te, bardzo podoba mi się ten kołnierzyk i ozdobne guziki. Kosztował mnie całe 3 zł, jednak strasznie się gniecie, bo jest wykonany ze stuprocentowej bawełny i nawet po dokładnym wyprasowaniu nie mogę osiągnąć idealnego efektu. Z sukienką za to nie mam najmniejszego problemu, jeśli chodzi o zagniecenia. Materiał jest bardzo leisty, miękki i pięknie podkreśla ułożone draperie. Sukienkę kupiłam już dawno temu, z pewnością za grosze, bo w lumpeksie, jednak z nową metką Asos:)
Jak wiecie biorę udział w trzecim etapie konkursu Trzymaj Fashion, bardzo potrzebuję Waszych głosów, bo jestem jak na razie na ostatnim miejscu:( Głosować możecie
TUTAJ- wciskajcie 5 gwiazdek, głosujecie na
TĄ stylizację, którą uszyłam sama z ogromnej jeansowej koszuli. Z góry wielkie dzięki:)!